21 marca 2016 Kate 15Comment

Za moment, przed Tobą, lista kilku rzeczy, którym codziennie lub prawie każdego dnia oddajemy swoją energię życiową. Jeśli znasz mniej dłużej, wiesz pewnie, że w swojej pracy OPIERAM SIĘ NA WYROZUMIAŁOŚCI wobec stanu, który jest. Toteż, każdą z tych rzeczy, o których piszę rozumiem – nie byłoby ich, gdyby nie miały dla nas zastosowania. Mają, więc są. Nie mniej, tracimy na nie swoją energię, czasem mają nad nami kontrolę, więc dziś trochę z nich pożartujmy i spójrzmy z dystansem. Widzę to tak, jakby codziennie ktoś obok nas stał z koszykiem, do którego bezużytecznie decydujemy się oddać część swojej energii. Jeśli…

17 marca 2016 Kate 1Comment

Zgodnie z zapowiedzią w tekście poświęconym metodzie Pracy z myślami Katie Byron przedstawiam cytaty Autorki z książki „Kochaj, co masz”. Tym samym mam nadzieję jeszcze bardziej zainspirować do tej idei. „We wszechświecie nie ma pomyłek. Przekonanie, że są, sprawia ból i odbiera nadzieję. Bez tej opowieści mam wszystko, czego potrzebuję. Zrobię to, co mam zrobić, tak jak powinnam, a nie tak, jak mi się wydawało, że powinnam.” „Mądrym nauczycielem się stajesz, gdy jesteś uczniem samego siebie.” „Czy mam jakieś preferencje? Jestem miłośniczką tego, co jest, i to, co jest, jest zawsze tym, co mam. Cokolwiek robię, właśnie to wolę. Skąd…

14 marca 2016 Kate 12Comment

Tym razem tekst o myśleniu i akceptacji rzeczywistości. Trafiłam na książkę „Kochaj, co masz” Katie Byron jakiś czas temu i od pierwszych stron byłam cała jej. Wbrew protestom umysłu chłonęłam całą jej treść z wypiekami na twarzy, choć chyba powinnam napisać, że z wypiekami na sercu. To nie będzie jednak recenzja książki, a przekazanie idei, do której, mam nadzieję Cię zachęcić, a także podzielić się tym, co dzięki niej odkryłam. Punkt wyjścia, czyli co z tymi myślami? Nie raz ani dwa czytałam o tym, że głównym źródłem problemów człowieka jest „myśl”. Nigdy jednak nie przeczytałam o tym w taki sposób,…

7 marca 2016 Kate 11Comment

Myślę, że tożsamość każdej kobiety sprawia, że tworzy ona charakterystyczny sobie model kobiecości. Wszak mimo tylu podobieństw, nie znajdziemy dwóch identycznych. Czy jednak nie posiadamy pewnych wspólnych cech? Czy nie istnieje wzajemne zrozumienie tych samych potrzeb? A może i te są przez kobiety odczuwane indywidualnie? Wiele pytań mi się nasuwa kiedy myślę „kobiecość”. Nie jestem pewna czy nie zawiera to słowo „nieujmowalnej” złożoności. Kiedyś pojęcie to nie dość, że  było dla mnie „nieujmowalne” to także niespecjalnie wyczuwalne. Trochę jakbym otrzymała pojęcie i nie do końca potrafiła się wobec niego odnieść.  Pamiętam jedną z rozmów podczas której mówiłam o tym, że…