25 kwietnia 2016 Kasia Potasznik 4Comment

Kiedy przyszła mi do głowy myśl, aby napisać o trzech latach mojego rozwoju wewnętrznego, odpowiedziałam sobie, że ktoś tam chyba zwariował. Nie dlatego, że nie chcę się tym dzielić, ale dlatego, że ujęcie tego okresu w jakikolwiek sposób jest awykonalne. Nie wiem czy obecny punkt jest zwieńczeniem trwającego trzy lata etapu czy było ich kilkanaście. Jeśli napiszę, że proces ten jest nieujmowalny to nie pomylę się zanadto, ale podejmuję to wyzwanie :) Najważniejszy pierwszy krok Chronologii wydarzeń ani odkryć nie zachowam, ale od początku zacznę początkiem. Pierwszy krok w kierunku rozwoju wewnętrznego postawiłam nie będąc świadomą na co się porywam….

19 kwietnia 2016 Kasia Potasznik 2Comment

Kiedy zaczęłam medytować pomyślałam, że napiszę tekst o medytacji kiedy osiągnę wyższy poziom i będę wiedziała o niej coś więcej. Czasu trochę minęło od tej pory, nie wiem czy osiągnęłam inny poziom, ale wiem, że nie jest mi on potrzebny. Chcę bowiem o medytacji napisać tak, jakbym nic o niej nie wiedziała i w ten sposób Cię do niej zachęcić. Nie zniechęcaj się jednak – nie będzie to tekst o niczym, chociaż dobra, trochę może będzie. Może po prostu zaryzykuj albo mi zaufaj. Napisałam o medytacji dla niemedytujących, ponieważ wciągnęłam się w nią sama siebie za taką uznając. Medytacja wcześniej…

12 kwietnia 2016 Kasia Potasznik 6Comment

Szanując Twój czas, jak i to, że być może przyciągnął Cię tytuł będę w porządku i napiszę od razu: TWÓJ. W tym słowie kończy i zaczyna się tytuł tego tekstu. Nie mniej jednak, mam poczucie, że nie po to tutaj jesteśmy, aby w jednym słowie zamknąć odpowiedź. Być może kiedyś nadejdzie moment minimalistycznych tekstów, pytań bez odpowiedzi albo odpowiedzi poszukujących swoich pytań. Póki co jednak, przy okazji pytań, na które wystarczająca jest krótka odpowiedź podkreślam istotny dla tego bloga fakt, że kocham pisać. Dlatego, ten tekst nie skończy się na jednym słowie, a od niego właśnie zacznie. Jeśli jednak wolisz…

5 kwietnia 2016 Kasia Potasznik 1Comment

W ostatnim  czasie coraz mocniej poznaję wartość dostrzegania sensu w tym, co mnie otacza i spotyka. Zainspirowana książkami Katie Byron przyglądam się swoim możliwościom w tym obszarze. TUTAJ PRZECZYTASZ O METODZIE PRACY KATIE BYRON Co ciekawe, zdarzyło mi się taki stan już kiedyś poczuć i określić jako „wszelką słuszność”.  Wszelka słuszność to stan, moment, który jest właściwy, odpowiedni, dokładnie taki, jak powinien.  Słuszność objawia się tym, że nie czuję, żebym w tej  chwili miała lub powinna być w innym miejscu. Nie czuję, że powinnam być inna. Nie czuję, że powinnam spełniać warunki. Nie czuję, że powinnam robić coś innego.  Nie…