4 maja 2017 Kasia Potasznik 7Comment

Po tym jak ogłosiłam powrót na bloga po dwumiesięcznej przerwie i po tym, jak nic się po niej nie pojawiło, dziś przybywam po raz ostatni. Nie bez przyczyny bowiem stan bezczynności miał tutaj miejsce. Krótko po publikacji tamtego tekstu, który był autentycznym wyrazem mojego przekonania o otwieraniu nowego etapu, otrzymałam w pracy propozycję awansu, który daje olbrzymie możliwości rozwoju i jest wyzwaniem, w które zamierzam się zaangażować. Kim teraz jestem? W swojej obecnej pracy zakochałam się od pierwszej minuty. Czułam, że to moje miejsce, ci ludzie i ten klimat. Początkowo zgadzał się cały background poza treścią mojej pracy, czyli budowaniem…