6 czerwca 2016 Kasia Potasznik 5Comment

hand-977641_1280

Chciałabym zachęcić cię w tym tekście do tego, aby korzystając z różnych form motywacji i inspiracji w rozwoju osobistym skupić się możliwie mocno na samym sobie. Dzięki temu unikniesz przyjmowania treści, których nie potrzebujesz i w większym stopniu pozwolisz sobie na odbieranie sygnałów płynących z Twojego Wnętrza.

Bądź swoim punktem wyjścia

Rozwój osobisty bazuje na „niesamowitych odkryciach” i wielu „oczywistościach”, których nigdy wcześniej nie widzieliśmy i po odkryciu których coś lub wszystko zaczyna wyglądać zupełnie inaczej. Jest to obszar ważny, angażujący i emocjonujący. Trudno więc nie wpaść w podążanie za „guru” w tej dziedzinie, którzy wiedzą lepiej niż my sami jak żyć i przy okazji zgubić swój punkt widzenia.

Tysiące książek o rozwoju zostało napisanych i każda zmienia życie. Trudno jednak, żeby nie zmieniała, jeśli dotyczy odkrywania samego siebie. Każda z nich traktuje o tym, że to Ty masz potencjał, Ty masz możliwości i wszędzie jest o Tobie, ale nie zawsze to się przekłada na spojrzenie samemu sobie w twarz, serce albo umysł. To tam, a nie w książkach jest prawda na Twój temat.

Nie chodzi o to, żeby nie popełniać błędów i nie wątpić, chodzi o to, żeby żadnej książce ani innemu człowiekowi nie oddawać, większego niż sobie, prawa do wiedzy na swój temat. Nawet, jeśli po czasie sam uznasz, że mają rację i mówili/pisali o tym wcześniej. Najważniejsze to mieć rozwój w swoich rękach i dokonywać samodzielnych odkryć.

Potrzebujesz uwierzyć, że najbardziej odpowiednią ścieżkę dla swojego rozwoju znasz Ty. Doskonale wiesz od jakiej formy rozwoju chcesz zacząć, jaką wybrać kolejną, czego potrzebujesz w tym celu doświadczyć i o jakim efekcie marzysz. Nie możesz doświadczać i poznawać siebie wciąż rozglądając się na boki i zastanawiać co na to powiedzieliby inni, którzy wiedzą.  Jasne, że jeśli ktoś zabiera głos w pewnej sprawie to zazwyczaj zna się na tym i wie co mówi. Jednak nie może być to ważniejsze od tego, co Ty wiesz na swój temat albo czego możesz się dowiedzieć. Warto się inspirować, warto z tego czerpać, ale warto to robić z perspektywy własnej użyteczności, umiarem i w odpowiednim tempie. Rozwój ponad wszystko powinien być  dopasowany do sytuacji i potrzeb osoby, która z niego korzysta, a nie odwrotnie.

Jak uniknąć błędów w procesie rozwoju

Jeśli przyjmiesz coś bezkrytycznie, nie zastanowisz się czym jest dla Ciebie, jak i czy przekłada się na Twoją rzeczywistość to widzę ryzyko zboczenia na pewną ścieżką, o której teraz napiszę. (Właściwie błędy popełniane w rozwoju bywają rozwojowe, toteż może nie powinnam przed nimi przestrzegać, ale gdybyś miał ochotę tych akurat nie popełnić to czytaj dalej).

Przypuśćmy, że uznajesz się za nieszczęśliwego człowieka, który trafia na treść „hej, hej, szczęście zależy od ciebie, więc szczęśliwy po prostu bądź”. Podoba Ci się to, bo już dłużej nie chcesz być nieszczęśliwy. Przyjmujesz wizję szczęścia i zaczynasz zaprzeczać temu, że jesteś nieszczęśliwy na rzecz tego, że jesteś szczęśliwy. Tworzysz więc nieco fikcyjną rzeczywistość, która od siebie i od prawdy nieco cię oddali. Jeśli to czemuś posłuży, chwała takim okolicznościom, jeśli jednak nie, będziesz od siebie dalej niż będąc nieszczęśliwym.

Z przyjmowaniem treści z zewnątrz jest trochę jak z zasianiem ziarna – potrzebują czasu, żeby stały się własnymi, ale jeśli część ciebie się temu sprzeciwia to trafią na opór. W przypadku przykładowego „nieszczęścia” warto byłoby z jednej strony mieć w głowie to, że chce się być szczęśliwym (dla własnego dobra), ale  jednocześnie obserwować swoje nieszczęście i sprawdzić skąd ono się bierze. 

Formy rozwoju jako Twoje narzędzia

Myślę, że jeśli ktoś pisze o życiowych odkryciach to są one niesamowite przede wszystkim dlatego, że zostały dokonane samodzielnie. Dla mnie odkrycia, których dokonałam w poznawaniu siebie są wielkimi. Wśród nich znajduję np. taki, że jestem wartościową osobą ot tak sobie, co nie zawsze było takie oczywiste. Teksty tutaj służą więc temu, aby ktoś, kto czuje podobnie albo czuje niewiele  (też jak ja kiedyś) otrzymał wskazówki co można z tym zrobić. I całkiem być może, tego bym z pewnością chciała, że dzięki temu poruszy się w takiej osobie kanał relacji „ja – moja prawdziwa wartość”. Nie do końca jednak będzie to moja zasługa, ponieważ moja rola kończy się na napisaniu tekstu, a to w jaki sposób, w którym momencie i z jakimi potrzebami ktoś go przeczyta jest poza mną.

Teksty, słowa, motywacje rozwojowe są jak NARZĘDZIE. Tak jak podczas remontu potrzebujesz młotka lub wiertarki, których używasz, kiedy ich potrzebujesz. To jest subtelna różnica między tym czy ktoś Ciebie prowadzi w kierunku spełnienia i jesteś jego narzędziem czy Ty sam siebie prowadzisz wykorzystując… „kierunek spełnienia” na przykład :)

Nie traktuj jak prawdy objawionej wszystkiego, czego dowiadujesz się od inncyh. Korzystaj z potrzebnych Ci form zawsze z założeniem, że w procesie motywacji i inspiracji najważniejszy jest grunt, na który trafia. Uważam, ze wtedy to jest zdrowe i znajduje swoje prawdziwe zastosowanie. I takiego procesu rozwojowego Ci życzę! :)


Podziel się w komentarzu swoją opinią na ten temat – jakie są Twoje doświadczenia? :)


Jeśli ten tekst Ci się podoba, możesz dać temu wyraz  i udostępnić. Będę niezmiernie wdzięczna :)

  • Uważam bardzo podobnie. Najważniejsze to nauczyć się czerpać z dostępnej wiedzy i wyciągać z niej to, co jest dla nas dobre. Warto uwierzyć w siebie i w swoją wewnętrzną mądrość. Bo w końcu każdy z nas ma ją w sobie :)

  • Każdy z nas ma własną prawdę :) Inni są tylko naszymi zwierciadłami, w którymi przeglądamy się, by tę prawdę o sobie odkrywać. Wliczają się w to też różne autorytety. Zresztą mądrzy nauczyciele nie podają gotowych odpowiedzi. Sprawiają, że zaczynamy zadawać sobie pytania i dopiero dzięki temu rozumiemy :)

    • Dzięki, że wspomniałaś o mądrych nauczycielach, bo o tym warto pamiętać :)

  • Podoba mi się rada, by wyjść od siebie, bo tylko my wiemy, co nam odpowiada, a co na pewno nie będzie skuteczne. Korzystanie z dostępnej wiedzy tak, ale na pierwszym miejscu intuicja.