12 sierpnia 2015 Kasia Potasznik 6Comment

Każdy z nas ma w sobie wewnętrzną marudę, która znajduje codziennie sporo okazji do tego, żeby się uaktywnić. U jednych częściej, innym przychodzi to rzadziej, ale każdy boryka się z tą częścią siebie. Niektórzy robią to choć nie lubią, inni wydają się do tego wprost stworzeni. Nie mam jednak wątpliwości, że marudzenie jest jak wirus i trzeba go oswoić. Poniżej kilka pomysłów jak to zrobić.

woman-792818_1280

1.Przekonaj się, że nie warto

Zaczyna się od tego, że jesteś przekonany, że Twoje marudzenie to reakcja adekwatna do sytuacji. I, jeśli wierzysz, że co, jak co, ale akurat deszcz, politycy albo szef to idealny obiekt do marudzenia to trudno Ci się dziwić, że marudzisz. Tyle, że od leczenia lepsze podobno jest zapobieganie więc, gdybyś uznał, że nie masz ochoty więcej marudzić to będzie łatwiej, bo znajdziesz argumenty za tym, żeby z tym skończyć, a potem nad tym pracować. Kroku do przodu nie zrobisz sądząc, że racja jest po Twojej stronie. Jak zawsze, Ty decydujesz :)

2. Zastanów się, po co marudzisz?

Być może widzisz coś atrakcyjnego w marudzeniu i marudzisz właśnie z tego względu, toteż trudno od tego odejść. A może ktoś Ci kiedyś powiedział, że ciągle marudzisz i tak Ci zostało? A może w marudzeniu dostrzegasz cudowne korzyści? Jeśli tak, to poszukaj ich w przyjemniejszej i zdrowszej czynności.  Ciekawszych zajęć jest bez liku.

3. Uświadom sobie, że właśnie marudzisz

I przechodzimy do sedna. Coś Cię wkurza, zaczynasz marudzić i w tej sytuacji już nie ma to tamto. Trzeba działać, a warunki są trudne, bo poza obiektem marudzenia nie zamierzasz o niczym innym dyskutować. Jednak – gdybyś potrafił w choćby małej sekundzie dopuścić do siebie myśl: „Marudzę”, a zaraz potem „Nie chcę marudzić”, to może w kolejnej pomyślałbyś „Dam sobie spokój”.

4. Idź do lustra albo wyobraź sobie, jak wyglądasz

Marudy nie prezentują się najlepiej. I nie mówię, że to ważne, żeby inni postrzegali Cię w korzystny sposób, ale sam sobie mógłbyś zrobić tą przyjemność. Przypuszczam, że wiesz jak wygląda człowiek, który marudzi i przypuszczam, że domyślasz się, że wyglądasz podobnie. Więc skończ.

5. Skieruj uwagę na coś lepszego

Czasem jest tak, że poziom marudzenia jest na tyle wysoki, że trudno ze sobą dyskutować. A argument „nie marudź” otrzymuje odpowiedź „odwal się”. I cóż zrobić? Spróbuj pomyśleć o czymkolwiek innym, co jest bardziej przyjemne albo ważniejsze. Nie zajmuj się pierdołami tylko efektywnie przeznacz swoje zasoby uwagi na to, co Cię pozytywnie angażuje. Zastanów się nad tym teraz, żeby błyskawicznie sobie o tym przypomnieć kiedy najdzie potrzeba.

A Wy kochani lubicie marudzić, często Wam się to zdarza? Waszym zdaniem trzeba czasem pomarudzić czy należy tego unikać?


Tekst możesz podsunąć znanym Ci marudzącym, wezmę na siebie odpowiedzialność za nazwanie ich w ten sposób ;)


Powstał newsletter spełnienia! :)  Jeśli nic jeszcze o nim nie wiesz zajrzyj tutaj.
Do newslettera zapiszesz się tutaj. Jeśli chcesz zrobić coś więcej – zaproś swoich znajomych :)

podpis

 

 

  • 5 razy tak dla Twoich porad ; )

  • Może cię zaskoczę, ale ja nie marudzę za często bo tego nie znoszę – wolę działać. Tak samo nie lubię fochów, sama ich unikam i walczę z nimi u innych. Rady bardzo fajne szczególnie dla mojej jednej znajomej, która Smerfa Marudę już dawno przerosła :)

    • Bardziej niż jestem zaskoczona cieszę się, że tak masz. Sporo jest do zrobienia w tym temacie, a żeby cokolwiek zdziałać trzeba zacząć od siebie, także trzymam kciuki za Twoje działania. Rozumiem, że koleżanka tutaj nie zajrzy? ;)