31 stycznia 2016 Kasia Potasznik 7Comment

doll-611871_1280

Jeśli jest to pierwsza moja bajka, którą czytasz to przybliżę Ci ich ideę. Piszę bajki o różnych aspektach życia, w których uczestniczę, a dzięki temu daję dowód, że życie to owszem bajka. Bajka, która może być piękna dokładnie w takim wymiarze, jaki przyjmuje.

Bajka o aniołach to bajka o ludziach, którzy pojawiają się w naszym życiu, zostawiają ślad i pozwalają rozwinąć nam nasze skrzydła. Dzięki aniołom nasze skrzydła rosną w różnym kierunku, tempie i obszarze. Spotkanie anioła to spotkanie wyjątkowe, choć nie zawsze dostrzegamy jego wymiar od razu. Czasem przychodzą po cichu i wykonują swoją rolę delikatnie, trudno je wówczas poznać, ale o ich dostrzeżenie też nie zawsze im chodzi. Niekiedy pojawiają się z tak dużym impetem, że trudno się nie zatrzymać i trudno czegoś w sobie na bazie tego spotkania nie zmienić. Czasem anioł wpada na nas „przypadkiem”, zajmuje sobą dosłownie chwilę i znika. Jeśli jednak coś w Tobie po tej chwili zostało, coś w Tobie zapłonęło – był nim niewątpliwie.

Jak rozpoznać anioła?

Nie podejmę się szczegółowej klasyfikacji, gdyż myślę, że każdy ma swoją wedle potrzeb i uznania. Nie wiem ilu aniołów na swojej drodze spotyka przeciętny człowiek, nie wiem czy jeden anioł może wykonać pracę kilku innych. Nie wiem czy każdy anioł zostaje z nami na dłużej czy przybywa tylko na chwilę. Wiem natomiast, że każdy człowiek swoje anioły ma. Przybierają różną postać i możesz nawet nie spodziewać się, w kogo i w jakim momencie się wcieliły. Pomagają Ci niesamowicie: są z Tobą, kiedy tego potrzebujesz, wspierają i wzmacniają Twój rozwój. Anioły są dowcipne i poważne. Chodzą w trampkach i w garniturze. Znasz je od lat, poznałeś przed chwilą lub dopiero poznasz.

Pożegnanie z aniołem

Z częścią aniołów w ciągu życia należy się pożegnać – myślę, że to ten rodzaj, który przychodzi z konkretną misją, po której zrealizowaniu wędruje dalej czynić swą powinność. Czasem mimo, że zaprzyjaźniamy się z nimi  i lubimy ich blask, nie ma sensu trzymać ich na siłę przy sobie. Jeśli zrealizował swoją misję to znaczy, że odebrałeś od niego wszystko, co miał Ci do przekazania. Życie jest ruchem, przyjdą kolejne anioły, być może z parą jeszcze większych skrzydeł dla Ciebie. Jeśli na dotychczasowych nauczyłeś się latać, potrzebujesz innych. Są takie anioły, które przychodzą po to, żeby odejść i być może nowe skrzydła kryją się właśnie pod postacią ich odejścia. I myślę, że jeśli na tych skrzydłach nauczysz się latać to daleko poszybujesz.

Czy sam jesteś aniołem?

Trudno uchronić się przed byciem dla kogoś aniołem i myślę, że nie można się tego bać. Nigdy nie wiesz, kiedy Twoja „aniołowatość” będzie komuś potrzebna. Warto być aniołem, bo dzięki temu odwdzięczamy się naszym aniołom i utrzymujemy ruch pięknej energii wymienianej między ludźmi. Każdy, absolutnie każdy ma coś, czego ktoś inny potrzebuje. Nie myślę nawet o czymś specyficznym, chyba nawet myślę o czymś bardzo uniwersalnym takim jak miłość, życzliwość, skupienie na kimś swojej uwagi. Jeśli na kogoś pewnego rodzaju ciepło nigdy nie spłynęło to dokonasz prawdziwego cudu, obdarzając nim taką osobę. A widok rosnących skrzydeł spowodowanych Twoim światłem jest równie niesamowity, jak poczucie wzrastania własnych skrzydeł.

Wewnętrzne anioły

Wewnętrzne anioły to nasz wewnętrzny zespół, który dba o to, żebyśmy pamiętali o rozwijaniu skrzydeł. To one pchają nas w ramionach ziemskich aniołów. Dbają o nasze dobro i rozwój. Chcą, żebyśmy byli szczęśliwi i nigdy nie poddają się w swoich działaniach, nawet, jeśli sami jesteśmy wobec tego bardzo oporni. Wykonują niekiedy żmudną pracę, dlatego w ramach wdzięczności raz na jakiś czas warto pomóc wewnętrznym aniołom i robić to, co proponują albo przynajmniej się na nie otworzyć.

Morał

Podziękuj swoim aniołom, bądź aniołem dla innych i nie ograniczaj rozwoju swoich skrzydeł.

W każdej pisanej przez siebie bajce biorę udział, co napawa mnie niebywałą radością i wdzięcznością. Właśnie zaczynam szybować na całkiem nowym modelu skrzydeł, do których prowadziła długa droga, a więc i kilku aniołów się do niej przyczyniło, więc ciepło dziękuję aniołom za obecność, a sobie za chęć poruszenia w końcu nimi :)


Ten tekst spodoba się każdemu aniołowi, więc wyślij tym, które znasz :)


Jeśli nigdy nie komentujesz moich tekstów zrób to teraz – napisz w komentarzu kim dla Ciebie są anioły, jakie masz doświadczenie po spotkaniu z nimi albo co tylko innego sobie życzysz :)


 Jeśli masz ochotę na więcej bajek, polecam Ci również:

„BAJKA O TACIE”

”BAJKA O MISTRZU”

„BAJKA O CZŁOWIEKU”

  • Piękne! Twoje teksty bardzo często mnie wzruszają. Dziękuję Ci za to. A ten odbieram wyjątkowo osobiście.

    Ja mam cały czas przy sobie małego Aniołka-Tymka. <3 I tak, to prawda, że nikt mnie nigdy nie nauczył tyle, co On. Ale to temat na długą rozmowę, książkę, a może i bajkę? ;)

    A poza tym wspaniałych ludzi-aniołów wokół cała masa :)

  • Bardzo mnie urzekła ta metafora anioła. Piękna bajka <3 Wielu w swoim życiu takich aniołów spotkałam i jestem im bardzo wdzięczna za to, że pojawili się w moim życiu i tak wielu dobrych rzeczy mnie nauczyli. Mam nadzieję, że sama jestem dla kogoś aniołem, a jeśli do tej pory mi się to nie udało to jeszcze wszystko przede mną ;)

  • Wspaniała metafora. Ja spotkałam w swoim życiu niejednego anioła. Czasem miałam wrażenie, że to raczej potwory podcinające mi skrzydła, a nie anioły, jednak dzisiaj wiem, że oni też byli aniołami i wpłynęli na to, że moje skrzydła są teraz jeszcze większe :)

  • Pięknie to napisałaś :) Bardzo spodobał mi się ten opis anioła, któremu powinniśmy pozwolić odejść, by móc jeszcze bardziej i pełniej skorzystać z jego skrzydeł. W moim życiu jest mnóstwo aniołów. Takich które musiały odejść również. Ale skrzydła wciąż pozostały :)
    Kinga

  • Ale piękne! Nigdy o tym nie pomyślałam. Ale czytając to miałam przed oczami moje anioły. Byli to dawni przyjaciele, osoby spotkane „przypadkiem” czy nawet ludzie, którzy w jakiś sposób mnie zranili. Wszyscy Ci ludzie mieli jakiś wpływ na moje życie. Dzięki nim spotkałam innych wspaniałych ludzi, stałam się silniejsza czy po prostu otrzymałam pomoc w momencie kiedy jej potrzebowałam. Kiedy myśli się o ludziach, którzy odeszli jako o aniołach, to jest jakby lżej.
    Bardzo Ci dziękuję za ten tekst.