4 maja 2017 Kasia Potasznik 7Comment

Po tym jak ogłosiłam powrót na bloga po dwumiesięcznej przerwie i po tym, jak nic się po niej nie pojawiło, dziś przybywam po raz ostatni. Nie bez przyczyny bowiem stan bezczynności miał tutaj miejsce. Krótko po publikacji tamtego tekstu, który był autentycznym wyrazem mojego przekonania o otwieraniu nowego etapu, otrzymałam w pracy propozycję awansu, który daje olbrzymie możliwości rozwoju i jest wyzwaniem, w które zamierzam się zaangażować. Kim teraz jestem? W swojej obecnej pracy zakochałam się od pierwszej minuty. Czułam, że to moje miejsce, ci ludzie i ten klimat. Początkowo zgadzał się cały background poza treścią mojej pracy, czyli budowaniem…

19 marca 2017 Kasia Potasznik 4Comment

Zastanawiam się czy dwumiesięczna przerwa w pisaniu bloga jest dobrym tematem na tekst po jej zakończeniu. Z powodu jednak tego, że nic nie dzieje się bez przyczyny i zwykle utkane jest grubymi nićmi własnego rozwoju, może tak. Co się przez ten czas stało i dlaczego stanęło na drodze pisaniu? Przede wszystkim przebudowie uległy dwa źródła mojej motywacji do pisania. Pierwsza wynika z osiągnięcia mentalnie poziomu życia, na który długo czekałam, który określiłabym jako „wystarczający”, a który myślałam, że osiągnę poprzez pisanie. Pisanie bloga bowiem w podświadomym zamyśle miało doprowadzić mnie do „lepszego życia”. Kiedy więc go osiągnęłam, naturalnym odruchem była…

27 grudnia 2016 Kasia Potasznik 3Comment

Kiedy myślę o końcu roku jako kolejnym zamkniętym etapie interesuje mnie, jak zwykle, tylko perspektywa nowych doświadczeń. I za każdym razem kiedy myślę: „czego się nauczyłam”, niczym z worka wysypuje się mnóstwo nowych rzeczy. Wtedy z kolei czuję się bogata. W co obfitował u mnie mijający rok? Zapraszam do tekstu i inspiracji do własnych przemyśleń. Miłości do siebie Im dłużej uczę się siebie, tym większej pokory nabywam w określeniu pewnych kompetencji rozwoju w czasie dokonanym. Zważywszy na nasz nieograniczony potencjał, zwyczajnie zawsze może być lepiej. Mimo to jednak pozwolę sobie napisać, że w tym roku nauczyłam się kochać siebie. O…

21 listopada 2016 Kasia Potasznik 2Comment

Czy pisał już ktoś o tobie bajkę? Czy taka bajka o śmierci jest adekwatna? Czy taka bajka ciebie ujmuje? Spróbuję, napiszę.   Podziękuję Ci w niej za to, że przychodzisz, jesteś i będziesz. Podziękuję Ci za miejsce, w którym jestem, dzięki temu, że byłaś wtedy, kiedy nie chciałam. Gdybyś wtedy nie odebrała mi całego świata, nie wiedziałabym, że na nim świat się nie kończy. Gdybyś wtedy nie zabrała tego, co wydawało mi się najlepsze, nie poznałabym piękniejszego. Gdybym wtedy nie pomyślała, że umrę, nie nauczyłabym się żyć.   Jesteś wyśmienitym paradoksem, bowiem dzięki tobie wciąż trwa życie. Pozwalasz umrzeć, żeby…

14 listopada 2016 Kasia Potasznik 3Comment

Jesteśmy z blogiem w okolicach drugiej rocznicy naszego związku, dlatego pomyślałam, że warto przy tej okazji napisać nieco o kulisach jego istnienia. Skąd przychodzi kierunek spełnienia? Nie raz ani dwa zakładałam wcześniej bloga. Nie raz ani dwa chodził po mojej głowie pomysł pisania o tym, co dla mnie szczególnie ważne, czyli o rozwoju. I nie było wtedy tak, że z moich myśli nie dało się stworzyć tekstu. Mógł, bo odkąd postanowiłam być szczęśliwa wiele fascynujących przemyśleń miewałam. Tyle tylko, że, aby tekst napisać i wysłać w świat, a przy tym podzielić się czymś od siebie potrzeba nieco odwagi i dystansu….

23 października 2016 Kasia Potasznik 7Comment

Kiedy zabrałam się za ten tekst przypomniałam sobie i odkryłam ze zdumieniem zarazem, że pierwszy tekst na blogu dotyczył tego tematu. Jest to fascynujące, bo dziś chcę napisać, że jest to w tej chwili dla mnie absolutny klucz w podejściu do rozwoju. E tam, do rozwoju. To jest absolutny klucz do wszystkiego. Nie wiem jak to zrobiłam, ale ogromnie się cieszę, że akceptacja była punktem wyjścia wszystkich tekstów tutaj. Kto wie, może powinnam na obecnym tekście zakończyć przygodę z blogowaniem, jeśli domyka się taką klamrą. Dlaczego akurat akceptacja? Pamiętam, że rok temu, kiedy moje życie wyglądało trochę nie tak, jak…

4 października 2016 Kasia Potasznik 7Comment

Przed nami, czwarty i ostatni w tym cyklu przeszkadzacz zmiany. Przyjrzymy się dziś presji zmiany, która, mam wrażenie, przechodzi swój okres świetlny. Czy to pomaga? Zobaczmy. Osobiście jestem uczulona na jakikolwiek przymus i kiedy tylko go czuję, reaguję niechęcią i oporem. W kwestiach nie pozwalających na kompromis decyduję się na swój wybór i przyjęcie tego, co się obecnie realizuje (dokonało się czy tego chciałam czy nie, a mój opór w tej chwili nie ma większego sensu). Jeśli chodzi o zmianę, radykalizm nie ułatwia sprawy, ponieważ tworzenie sobie sytuacji bez wyjścia powoduje, że czujemy się jak w klatce. A w klatce…

26 września 2016 Kasia Potasznik 6Comment

Trzeci już przykład wewnętrznej przeszkadzajki w zmianie to poczucie, że zmiana nie jest tożsama z nami. I nie tyle chodzi o sytuację, w której ktoś chce, żebyśmy dokonali zmiany i dlatego to robimy, ale o sytuację, w której uznajemy, że zmieniona sytuacja do nas nie pasuje. Zobaczmy dokładnie… Jeśli uważamy siebie za osoby biedne to nie możemy być bogatymi, ponieważ jesteśmy biedni, prawda? Jeśli uznajemy siebie za grubych to nie możemy być chudymi, ponieważ? Tak, jesteśmy grubi. Jeśli mamy niskie poczucie własnej wartości i nie zasługujemy na szczęście to… będziemy nieszczęśliwi. Obraz naszej osoby potrzebuje być mniej więcej spójny, dlatego…

19 września 2016 Kasia Potasznik 2Comment

Przed nami druga część cyklu poświęconego przekonaniom, które stoją na drodze wprowadzenia zmiany. W pierwszej części przyjrzeliśmy się obawie o to, że się nie uda (przeczytaj tutaj), a tym razem o tym, że zmiana powoduje zmianę. Obawa o to, że kiedy coś zmienimy to coś lub wszystko będzie inaczej to jeden z ciekawszych pomysłów naszej głowy. Rozłóżmy je na części pierwsze i spróbujmy wyjść im na przeciw. CHCĘ CZY NIE CHCĘ? Po pierwsze łączą się tutaj dwie opozycyjne strony: jedna chce zmiany, druga chce, żeby nic się nie zmieniło. W konsekwencji każda próba zmiany jest sabotowana przez tą część, która…

12 września 2016 Kasia Potasznik 6Comment

Niniejszym tekstem otwieram cykl, w którym przyjrzymy się przekonaniom, które przeszkadzają  nam wprowadzić zmiany. Pomyślałam, że skoro zmiana jest tak ważnym tematem, związanym z każdym aspektem naszego życia to dobrze będzie poświęcić jej więcej niż jeden tekst. Zaczynamy z pierwszym przekonaniem stojącym na drodze zmiany. Co to znaczy „NIE UDA MI SIĘ”? Jednym z pomysłów naszej głowy na to, że nie warto podejmować próby zmiany jest obawa przed porażką. Dlaczego? Ponieważ kiedy coś nam się nie udaje: * czujemy zawód, * mamy wrażenie, że nie nadajemy się do tego, po co próbowaliśmy sięgnąć, * żałujemy, że nie wyszło, * szkoda…