27 lipca 2016 Kate 2Comment

Zawsze będę uważać, że najmocniej warto ufać sobie w każdej sprawie, a szczególnie w procesie odkrywanie siebie. Nie znajduje to jednak uzasadnienia, kiedy nie jest możliwe, czyli wtedy, kiedy sobie nie ufamy. Jeśli nasze poczucie wartości zwiedza doliny i nie jesteśmy dla siebie kimś, na kim warto polegać, nawet, jeśli chodzi o odkrywanie siebie to nie będziemy zmotywowani do zmiany przez wzgląd na samych siebie. I wtedy przydają się inni. W takiej sytuacji wydaje się zbawienne spotkanie kogoś, kto cieszy się naszym uznaniem i może pomóc w dotarciu do siebie. W tekście o podążaniu za sobą w procesie zmiany napisałam,…

19 lipca 2016 Kate 15Comment

Jakiś czas temu poczułam, że nie znajduję niczego nowego w poznawaniu szczęścia w szczęściu. Znam już je dość dobrze i przyjmuję jako oczywisty fakt. Bardziej twórcze jest dla mnie teraz poszukiwanie szczęścia w powszechnie rozumianym nieszczęściu. Od pewnego czasu sprawdzam czy szczęśliwa może być bezradność, słabość, gniew. Jestem ciekawa czy niezrozumienie może przynosić szczęście, a smutek dawać spełnienie. Ostatecznie, gdzie w tych konstelacjach odnaleźć harmonię. Okazuje się, że jeśli szczęście to prawda, wolność, obecność, doświadczenie to jest ono możliwe w każdym wydaniu. Myślę, że to bardzo budujące odkrycie, bowiem wyciągamy szczęście poza kategorię różnych wydarzeń, które jeśli mogą nas czegoś…

13 czerwca 2016 Kate

W uzupełnieniu poprzedniego tekstu dziś przedstawiam Ci 9 konkretnych wskazówek na to, jak się skutecznie rozwijać wykorzystując dostępne na rynku treści. 1. Pamiętaj, że każdy rezultat jest Twoją zasługą. Swoim rozwojem kierujesz Ty i każde świetne szkolenie albo zetknięcie z „kimś wow” to Twoja zasługa i wybór.  Nawet, jeśli ubiorą się w niespotykany zbieg okoliczności. 2. Ty odpowiadasz za sposób odbioru rozwojowych treści. To, co w Tobie zostaje spośród treści, z którymi się spotykasz jest Twoją pracą. Zapewniam Cię, że nie każdy odbiera te same treści w identyczny sposób. Do niektórych osób choćby przez megafon i stanie na rękach próbować…

9 maja 2016 Kate 5Comment

Kryzysowe sytuacje sporadycznie przydarzają się każdemu i, jak zaraz przeczytasz, chwała im za to. Zauważyłam, że dostarczają nam tego, czego na ogół brakuje, przypominają o tym, o czym na co dzień zapominamy. Myślimy wtedy w sposób, w który nie myślimy w „bezpiecznych warunkach”, a dzięki temu coś nowego zyskujemy. KRYZYS, CZYLI… Ustalmy najpierw sposób rozumienia kryzysowej sytuacji. Dla mnie jest to każdy ten moment kiedy przychodzi zwątpienie, poczucie utraty gruntu pod nogami i sytuacji, które wolimy omijać. Zazwyczaj w odpowiedzi na sytuację zewnętrzną, czasem na ich szereg. Każdy pewnie ma własny punkt odniesienia względem ich charakteru, ale szczególnym punktem rozpoznawczym…

25 kwietnia 2016 Kate 4Comment

Kiedy przyszła mi do głowy myśl, aby napisać o trzech latach mojego rozwoju wewnętrznego, odpowiedziałam sobie, że ktoś tam chyba zwariował. Nie dlatego, że nie chcę się tym dzielić, ale dlatego, że ujęcie tego okresu w jakikolwiek sposób jest awykonalne. Nie wiem czy obecny punkt jest zwieńczeniem trwającego trzy lata etapu czy było ich kilkanaście. Jeśli napiszę, że proces ten jest nieujmowalny to nie pomylę się zanadto, ale podejmuję to wyzwanie :) Najważniejszy pierwszy krok Chronologii wydarzeń ani odkryć nie zachowam, ale od początku zacznę początkiem. Pierwszy krok w kierunku rozwoju wewnętrznego postawiłam nie będąc świadomą na co się porywam….

19 kwietnia 2016 Kate 2Comment

Kiedy zaczęłam medytować pomyślałam, że napiszę tekst o medytacji kiedy osiągnę wyższy poziom i będę wiedziała o niej coś więcej. Czasu trochę minęło od tej pory, nie wiem czy osiągnęłam inny poziom, ale wiem, że nie jest mi on potrzebny. Chcę bowiem o medytacji napisać tak, jakbym nic o niej nie wiedziała i w ten sposób Cię do niej zachęcić. Nie zniechęcaj się jednak – nie będzie to tekst o niczym, chociaż dobra, trochę może będzie. Może po prostu zaryzykuj albo mi zaufaj. Napisałam o medytacji dla niemedytujących, ponieważ wciągnęłam się w nią sama siebie za taką uznając. Medytacja wcześniej…

12 kwietnia 2016 Kate 6Comment

Szanując Twój czas, jak i to, że być może przyciągnął Cię tytuł będę w porządku i napiszę od razu: TWÓJ. W tym słowie kończy i zaczyna się tytuł tego tekstu. Nie mniej jednak, mam poczucie, że nie po to tutaj jesteśmy, aby w jednym słowie zamknąć odpowiedź. Być może kiedyś nadejdzie moment minimalistycznych tekstów, pytań bez odpowiedzi albo odpowiedzi poszukujących swoich pytań. Póki co jednak, przy okazji pytań, na które wystarczająca jest krótka odpowiedź podkreślam istotny dla tego bloga fakt, że kocham pisać. Dlatego, ten tekst nie skończy się na jednym słowie, a od niego właśnie zacznie. Jeśli jednak wolisz…

5 kwietnia 2016 Kate 1Comment

W ostatnim  czasie coraz mocniej poznaję wartość dostrzegania sensu w tym, co mnie otacza i spotyka. Zainspirowana książkami Katie Byron przyglądam się swoim możliwościom w tym obszarze. TUTAJ PRZECZYTASZ O METODZIE PRACY KATIE BYRON Co ciekawe, zdarzyło mi się taki stan już kiedyś poczuć i określić jako „wszelką słuszność”.  Wszelka słuszność to stan, moment, który jest właściwy, odpowiedni, dokładnie taki, jak powinien.  Słuszność objawia się tym, że nie czuję, żebym w tej  chwili miała lub powinna być w innym miejscu. Nie czuję, że powinnam być inna. Nie czuję, że powinnam spełniać warunki. Nie czuję, że powinnam robić coś innego.  Nie…

21 marca 2016 Kate 15Comment

Za moment, przed Tobą, lista kilku rzeczy, którym codziennie lub prawie każdego dnia oddajemy swoją energię życiową. Jeśli znasz mniej dłużej, wiesz pewnie, że w swojej pracy OPIERAM SIĘ NA WYROZUMIAŁOŚCI wobec stanu, który jest. Toteż, każdą z tych rzeczy, o których piszę rozumiem – nie byłoby ich, gdyby nie miały dla nas zastosowania. Mają, więc są. Nie mniej, tracimy na nie swoją energię, czasem mają nad nami kontrolę, więc dziś trochę z nich pożartujmy i spójrzmy z dystansem. Widzę to tak, jakby codziennie ktoś obok nas stał z koszykiem, do którego bezużytecznie decydujemy się oddać część swojej energii. Jeśli…

14 marca 2016 Kate 12Comment

Tym razem tekst o myśleniu i akceptacji rzeczywistości. Trafiłam na książkę „Kochaj, co masz” Katie Byron jakiś czas temu i od pierwszych stron byłam cała jej. Wbrew protestom umysłu chłonęłam całą jej treść z wypiekami na twarzy, choć chyba powinnam napisać, że z wypiekami na sercu. To nie będzie jednak recenzja książki, a przekazanie idei, do której, mam nadzieję Cię zachęcić, a także podzielić się tym, co dzięki niej odkryłam. Punkt wyjścia, czyli co z tymi myślami? Nie raz ani dwa czytałam o tym, że głównym źródłem problemów człowieka jest „myśl”. Nigdy jednak nie przeczytałam o tym w taki sposób,…