31 października 2015 Kasia Potasznik 11Comment

forest-110900_1280

Nie byłoby śmierci, gdyby nie istniało życie. O śmierci na pewno wiemy tyle, że następuje kiedy funkcje ciała zostają przerwane. Kończy się ziemskie życie człowieka, a to czy zaczyna się inne pozostaje tajemnicą. Nurtuje mnie jednak pytanie zgoła inne. Zastanawiam się czy każdy człowiek na pewno umiera dopiero wtedy, gdy zdecyduje o tym jego ciało.

Przyglądając się niektórym obawiam się, że symboliczną świeczkę nad niespełnionym życiem należałoby zapalić im już teraz.  Mów co chcesz, ale moim zdaniem, jeśli człowiek żyje jak robot, automatycznie przeżywając dzień za dniem z nikłą wiarą w siebie i brakiem perspektywy na  jakąkolwiek zmianę, trudno nazwać to przeżywaniem życia.  Jeśli człowiek nieustannie boi się siebie, oszukuje i ucieka to szkoda mi takiego życia. Jeśli człowiek nie radzi sobie z życiem, nie chcąc zrozumieć jego istoty, niosąc niekiedy dumnie jego trud to szkoda.

Dla nieodkrytego potencjału, niespełnionej pasji, niezrealizowanych marzeń przydałaby się masowa produkcja nagrobków.  Trochę mam wrażenie, że słowo „życie” się zdewaluowało i każdy rości sobie do niego prawo. Nie wystarczy nazywać się człowiekiem, żeby uznać, że się żyje. Życia się doświadcza, życie się poznaje i przeżywa.

Człowiek, nawet jeśli o tym zapomniał, jest istotą zdolną do rozwoju swojego potencjału.

Człowiek, nawet jeśli się boi, może żyć w zgodzie z tym, co dla niego ważne.

Człowiek, nawet jeśli o tym nie wie, posiada intuicję, która jest cennym drogowskazem na życiowym szlaku.

Człowiek, nawet jeśli w to nie wierzy, jest dla siebie najlepszym przyjacielem.

Człowiek, nawet jeśli w to wątpi, może poznać prawdę na swój temat.

Człowiek, nawet jeśli przed tym ucieka, jest wrażliwy i zdolny do miłości.

Człowiek, nawet jeśli się nie przyznaje, jest mądry i odważny.

Człowieku! Nie umieraj.

  • Oj tak, niestety wokół nas sporo jest osób, które zapomniały już jak to jest żyć naprawdę i cieszyć się życiem. Najgorzej jest chyba właśnie wtedy, kiedy pogrzebiemy swoje marzenia i zaczniemy zadowalać się półśrodkami, zapominając o tym, że gdzieś głęboko ukryte są w nas wielkie cele i pragnienia.
    Kinga

  • Cudowny, mądry tekst. I oby jak najwięcej osób go przeczytalo i … zrozumiało :)

    Buzka!

  • Świetny post. Daje do myślenia.

  • To tak prawdziwe, że aż ciężko mi coś dodać. Ludzie teraz żyją schematem, rezygnują z marzeń i pasji. Czy coś takiego można naprawdę nazwać życiem?

  • Świetne przesłanie ma Twój wpis! Jest nad czym pomyśleć. Ludzie nie czuja, że żyją… nie doceniają tego, co daje im życie…

  • Oryginalne spojrzenie na temat i trudno się z nim nie zgodzić :) Mnie się przypomniało pytanie zadane przez Tony’ego de Mello: „Czy istnieje życie przed śmiercią?” Każdy powinien sobie na nie odpowiedzieć:)

  • Bardzo interesujący tekst. Trzeba wierzyć w siebie i żyć odważnie! Zgodnie z chbya dość znanym pwiedzeniem: zawsze „lepiej żałować, że sie coś zrobiło, niż że się nie zrobiło niczego”.

  • R-E-W-E-L-A-C-Y-J-N-I-E napisane.
    Zostaję na dłużej, dzień dobry :)