23 kwietnia 2015 Kasia Potasznik 0Comment

Przywołaj inteligencję.

barnimages_1204_03Wszędzie o tym szczęściu i szczęściu. Czy człowiek nie mógłby sobie po prostu przeżyć życia nie myśląc, że kiedykolwiek będzie szczęśliwy albo że cokolwiek go uszczęśliwi?
Czy nie można przyjąć, że wystarczy przeciętny związek, zwykła praca, średnie zarobki? Po co przez całe życie myśleć, że kiedyś będzie lepiej? Niech sobie nie będzie, niech będzie byle jak albo jako tako. Nie może?

Każdy chce być szczęśliwy, każdy za nim goni, każdy ma swoje wyobrażenie tego szczęścia, a udaje się je osiągnąć tylko nielicznym wybrańcom. Jeśli większość nie jest szczęśliwa, jest szczęśliwa tylko trochę albo czasami, to małe prawdopodobieństwo, że Tobie się przydarzy. Co prawda chodzą słuchy, że szczęście nie spada z nieba tylko samemu trzeba się o nie postarać, ale to przecież tym gorzej. Niby chodzi o zmianę w myśleniu, ale nikt tego do końca nie rozumie. No, bo bez przesady, gdyby to było takie proste, że zmiana myślenia wpływa na szczęśliwe życie to już dawno wszyscy byliby szczęśliwi. Myśląc od ilu czynników i osób jest uzależnione szczęście trudno uwierzyć, że jest to do spełnienia. Myśląc o krokach podjętych w kierunku spełnienia w ciągu ostatniego roku, kilku tygodni i dni łatwo zweryfikować swoje szanse. Nadzieja co prawda umiera ostatnia i nie odziera ze złudzeń, ale po co się tak łudzić? O ile większy byłby komfort móc na przykład powiedzieć, że nie chcesz wspaniałej miłości, wymarzonej pracy i nie zamierzasz czegokolwiek osiągać. Nigdzie nie jest napisane,  że człowiek musi być szczęśliwy. Daj sobie spokój, żyj przeciętnie, do końca życia będziesz spokojniejszy i wolny od presji osiągnięcia nieosiągalnego stanu. Niech Ci będzie do końca życia tak jak jest dziś. Niech Ci będzie :)
a