28 grudnia 2015 Kasia Potasznik 15Comment

book-436507_1280

W pewnym stopniu symbolicznym jest domykanie jednego roku i otwieranie kolejnego, ale daje to możliwość do choćby krótkiej refleksji nad tym właśnie czasem. Jest chyba najmocniejszym punktem w ciągu roku, który skłania do jakichkolwiek podsumować i przemyśleń. I dobrze, bo przeglądanie swojego życia, jeśli nie wiąże się z pomstowaniem i biadoleniem to dużo daje i dziś zaproponuję Ci sposób, który może Ci w tym pomóc.

W tekście „zrób sobie autoprzegląd” przeczytasz o idei przyglądania się sobie z odpowiedniej ku temu perspektywy czasu.

Wydarzenia minionego roku

Na pierwszy rzut proponuję przegląd wydarzeń:

Jakie istotne wydarzenia miały miejsce dla mnie w tym roku? Istotność oczywiście jest Twoją miarą, więc niech nie zwiedzie Cię to, że u kogoś może zadziało się coś bardziej istotnego i umniejszeniu przez to temu, co było u Ciebie.

Co wpłynęło na to, że takie wydarzenie miało miejsce?
Chodzi o informację w jakim stopniu Ty wpłynąłeś na taki bieg wydarzeń, a w jakim stopniu okoliczności zewnętrzne. To być może pozwoli Ci spojrzeć na takie wydarzenia w szerszym kontekście: nastąpiło B, bo wcześniej wpłynęło na nie A. Poznanie takiej zależności być może ukaże Ci pewne tendencje, które zechcesz wykorzystać w przyszłości.

Na co wpłynęło to wydarzenie w dalszej perspektywie? Jeśli konsekwencją Twojego wydarzenia było jeszcze coś innego to spójrz na nie w podobny sposób. Wydarzenie, które początkowo wyglądało tak potem okazało się takie albo odwrotnie, w każdym razie jednak przyczyniło się do tego, że może jeszcze coś innego. Nadążasz? :) Jedno wynika z drugiego. I kolejne zależności powinny się wyłonić :)

Co mi to dało?
Każde coś dziejące się w życiu ma w sobie cenną lekcję, którą czasem trudno przyjąć w trakcie jej trwania, bo wtedy jesteśmy zbyt zaangażowani emocjonalnie, żeby próbować to rozumieć i od razu coś z tego wynieść. Dlatego kiedy minie trochę czasu warto wrócić do tej sytuacji, spojrzeć na nią z boku jak obserwator filmu i zobaczyć: co się z Tobą działo, co zrobiłeś, z czego to mogło wynikać itd. Kopalnia wiedzy na nasz temat ukryta jest w takich wydarzeniach, więc warto pamiętać, żeby po pewnym czasie do nich wracać.

Lekcje minionego roku

Trochę dotyka powyższych wydarzeń, ale poświęciłam im odrębną kategorię, bo uważam, że warto w ten sposób postrzegać to co dzieje się z nami i warto zapisywać lekcje, które przyjęliśmy od życia w minionym roku. Lekcja to coś, czego dowiedzieliśmy się o sobie w tym roku, czego nie wiedzieliśmy rok temu. W rozwoju wewnętrznym to bardzo cenna kategoria, która pokazuje nam naszą drogę przeobrażeń i wzrastania. Okazuje się niekiedy, że życie mierzone odrobionymi lekcjami wygląda zupełnie inaczej niż to wartościowane w inny sposób. Lekcje zawsze są tylko Twoje i nikt nie musi widzieć ich w ten sam sposób. Nawet ktoś, kto przeżył to samo, co Ty nie musi wynieść z danej sytuacji takiego bogactwa, które możesz wynieść Ty. Pytanie, które sobie warto zadać, żeby przywołać w pamięci konkretne lekcje może brzmieć na przykład: „Czego nauczył mnie ten rok?” albo „Czego dowiedziałem się w tym roku o sobie?”.

Osiągnięcia minionego roku

Jeśli na sam wyraz „osiągnięcie” zrobiło Ci się głupio, że nic nie osiągnąłeś to uspokajam. Nie chodzi o mistrzostwo świata tylko Twojego życia. O coś, z czego jesteś dumny, za co możesz siebie docenić i pochwalić. I szczerze mówiąc to nie zawsze muszą być pozytywne wydarzenia. Owszem, jeśli osiągnąłeś sukces pogratuluj sobie, wzmocnij to. Jeśli jednak wydaje Ci się, że to był rok jak każdy inny pomyśl o tym, że dałeś radę z okolicznościami, z którymi się spotkałeś. Człowiek na ogół stara się dać sobie radę najlepiej jak potrafi i sądzę, że było tak również w Twoim przypadku. Dlatego doceń to w sobie. Pogratuluj sobie siły, której potrzebowałeś, żeby w Twoich warunkach zdobyć się na to, co zrobiłeś. Jeśli czegoś nie zrobiłeś to być może jeszcze nie mogłeś. W każdym jednak przypadku zadbaj o to, żeby pod szyldem „20..” wskazać te momenty, za które jesteś z siebie dumny. Poklep się po ramieniu i powiedz, że to był dla Ciebie wystarczająco dobry rok :)

Osoby minionego roku

Czy jest ktoś, kogo nie było obok Ciebie rok temu? Skąd ten ktoś przyszedł, z jakiego powodu pojawił się w Twoim życiu akurat wtedy?

Może kogoś nie ma, kto rok temu był? Jakie ma to dla Ciebie znaczenie i co dalej chcesz z tym zrobić? (Polecam Ci tekst „piękno przemijania)

Przyjrzyj się dynamice Twoich relacji: co w relacji z poszczególnymi osobami jest inaczej? Podobnie jak w przypadku wydarzeń – zobacz czy i jak to się zmieniło i spróbuj ujrzeć to, co będzie dla Ciebie cenną informacją.

Ile miałeś czasu dla kogo, ile komu dałeś, a ile dostałeś od innych? Może warto docenić rolę innych i podziękować tym, którzy dużo wnieśli w tym roku w Twoje życie? :)

Wdzięczność

Wdzięczność jest niesłychanie przyjemnym i budującym uczuciem sprawiającym, że człowiek ubogaca się wewnętrznie tym, czego doświadczył. W tym miejscu proponuję Ci więc stworzenie listy wdzięczności 2015, na której zawrzesz wszystko to, za co chciałbyś podziękować. Pamiętaj o detalach i drobnych rzeczach, które pozytywnie wpłynęły na ten czas.

Piękne chwile minionego roku

Wobec przełomów, osiągnięć, etapów i takich rzeczy, które są wyraziste w ciągu życia i być może przypadły u Ciebie na ten rok chciałabym zachęcić Cię do tego, aby dać też przestrzeń chwilom. Chodzi mi o momenty, w których czułeś się spełnionym człowiekiem. O takie chwile, w których czułeś, że miejsce, w którym się znajdujesz jest słuszne, a świat zewnętrzny zupełnie nie istnieje. Albo o takie, w których było Ci naprawdę dobrze.

Powrót do takich chwil i nadanie im szczególnego znaczenia poza tym, że wprawi Cię w dobry nastrój (tym bardziej, jeśli będzie to roczna wędrówka) to jeszcze pozwoli Ci koncentrować się w przyszłości na takich właśnie chwilach.

Co zostawisz w starym roku?

Jeśli wyobrazimy sobie, że nowy rok to nowe otwarcie, to idąc w nie, stare zostaje w starym. Taka metafora może pomóc wobec zmierzenia się z tym, czego nie chcemy ze sobą zabierać w nowy rok. Być może jest coś, z powodu czego jest Ci głupio, czego wolałbyś kiedyś uniknąć. Wszelkie wyrzuty sumienia, negatywne oceny etc. Wszystko to stanowi Twoją przeszłość, wiesz? I jeśli niewiele możesz już z tym zrobić, jeśli nie masz już na to wpływu to puść wolno, zostaw i idź dalej. Nie wracaj do tego. Weź z tej sytuacji tyle, ile jest dla Ciebie pomocne i użyteczne, a resztę zostaw.

Uporządkowanie tego, co było

A teraz zapraszam Cię na wędrówkę do Twojego umysłu. Wyobraź sobie, że znajdujesz się w jego Wnętrzu, a Twoim zadaniem jest uporządkowanie tego, co działo się przez ostatnich 365 dni. Jest tam zapewne masa wspomnień. Uporządkuj je. Ty decydujesz o tym co i w jakim stopniu zostanie skategoryzowane. Co chcesz schować do pudełka i odstawić na półkę, a czego chcesz się pozbyć wrzucając do worka na śmieci. Które wspomnienia oprawisz w ramkę i postawisz w widocznym miejscu swojego Wnętrza, co chcesz wyróżnić i postawić w specjalnym miejscu? A co posłuży Ci jako narzędzie do wykorzystania w przyszłości?

Udaj się w taką umysłową wędrówkę i przygotuj miejsce na nadchodzący rok.

Mam nadzieję, że moje propozycje przyczynią się do tego, żebyś spojrzał na swój rok w sposób, który Cię wzmocni i poszerzy Twoją świadomość, która z pewnością zaprocentuje w nadchodzącym roku :)


Daj znać w komentarzu czy moje propozycje przypadły Ci do gustu lub podziel się swoimi sposobami na podsumowanie roku.


Jeśli spodobał Ci się ten tekst, daj temu wyraz udostępniając go dalej.

  • Musze sobie zrobić taki przegląd. dziękuję za inspiracje

  • Wydaje mi się, że zamykanie pewnych zdarzeń i zostawianie ich w tyle jest bardzo ważne, bo zabierając ze sobą wszystko to tak jakbyśmy chcieli pojechać na wakacje z całym domem. Czasami dla naszego własnego komfortu warto zamknąć pewien rozdział i pójść dalej, z głową w górę

  • Bardzo fajna lista. Spodobał mi się zwłaszcza punkt „osoby minionego roku”. Nigdy nie patrzyłem na to w ten sposób, ale spoglądając na 2015 rok, faktycznie trochę tych istotnych dla mnie osób się w nim pojawiło. Dziękuję za inspirację :)
    Podczas podsumowania roku, warto również wypisać sobie sytuacje i wydarzenia, zwłaszcza te trudne, w których nie widzimy jeszcze sensu, i nie wiemy czego miały nas one nauczyć. Być może przeglądając tę listę za rok, będziemy już w stanie odpowiedzieć sobie na te pytania?!
    Dawid

    • O widzisz, a to bardzo dobre jest :) Poza podsumowaniem roku cofnięcie się do roku 2014 z pytajnikami roku poprzedniego i można by wtedy czytać życie niemal jak książkę :)

      • Książkę, której trudno przyporządkować kategorię… Która pod koniec bieżącego roku mogła by wylądować na półce „sensacyjne” lub wręcz „kryminał”, a po 10 latach będzie do niej pasowała tylko „komedia” :)
        Dawid

  • Zazwyczaj nie poświęcam aż takiej uwagi na podsumowanie roku, choć ostatecznie nie mam nic przeciwko temu, ale… łapię się na tym, że z całego roku 2015 pamiętam niezbyt wiele, to chyba świadczy, że rok po prostu przeleciał, bo przecież udowodnione jest, że zapamiętujemy coś, w co zaangażowaliśmy swoje emocje ;-)

    Nad tym na pewno muszę popracować w 2016. W sumie – zainspirowałam się, dziękuję :-)

  • Takie podsumowanie roku to naprawdę dobry pomysł. Dzięki temu można uzmysłowić sobie rzeczy, z których tak do końca nie zdawaliśmy sobie sprawy. Można zamknąć za sobą przeszłość, wyciągnąć lekcje na przyszłość i wejść w Nowy Rok bez niepotrzebnego bagażu emocjonalnego.

  • Pięknie napisane. Właśnie w taki sposób każdy powinien podsumować swój rok. Mój był rewelacyjny i właśnie planuję zrobić na blogu małe podsumowanie. Rok temu opisałam swoje cele i teraz się będę z nich rozliczać. Na szczęście udało mi się wykonać wszystko tak jak powinno być :)

    • Gratuluję skuteczności wobec tego i życzę przynajmniej równie pomyślnego roku kolejnego :)

  • Jesteś wielka – teraz już wiem, jak podejść do sprawy. Bardzo niziutko się kłaniam w podziękowaniu :)

  • Och, patrząc na te pytania, czuję, że moje tegoroczne podsumowanie (pierwsze od paru lat) będzie dla mnie naprawdę ogromnym wyzwaniem. Dziękuję.