11 maja 2015 Kasia Potasznik 0Comment

apple-clouds-ipad-5190

Wiem, że wiesz, że stać Cię na więcej. Wiem, że wiesz, że nie robisz więcej, bo masz ku temu swoje powody.  Słyszałeś pewnie o tym, że możesz wszystko, prawda? I, że żadne ograniczenia nie istnieją? Wiemy to, więc tekst będzie o czymś innym. O tym, że możesz więcej niż myślisz, że możesz. Rozumiesz? Nie chodzi mi o to więcej, o którym wiesz tylko o takie więcej, które jest bardziej ukryte. Konkretnie chodzi mi o przyrównanie znanego Ci potencjału do takiego Twojego wewnętrznego mistrza, którego może nie znasz. Chcę Ci o nim opowiedzieć, bo potrafi zdziałać cuda i naprawdę jest w tym nieprzejednany. Nie jest nachalny, także w zdecydowanej większości spokojnie obserwuje Twoje życie, a ingeruje tylko wtedy, kiedy są ku temu szczególne okoliczności. Kojarzysz takie momenty, kiedy Cię coś olśni? Nagle dostrzegasz coś, czego nie widziałeś dotąd? To właśnie taki Mistrz czasami Cię inspiruje. Tylko, żeby Twoje działanie było efektywne wysyłane bodźce potrzebują reakcji i współpracy, a pewnie domyślasz się, że współpracy z nikim innym tylko z Tobą.

Jeśli dotąd pisałam o wychodzeniu na przeciw sobie to tym razem napiszę o zejściu sobie z drogi. Naprawdę biorąc pod uwagę stopień, w jaki człowiek „przekombinowuje” swoje życie, w nieświadomym celu jego skomplikowania, wystarczyłoby przestać, ustąpić miejsca wewnętrznej mądrości i realizować jej zamysł. A jeśli nie ustąpić to chociaż troszkę się odsunąć, zrobić dwa kroki do tyłu i dać jej więcej przestrzeni. Dla Twojego wewnętrznego mistrza wszystko jest zasadniczo proste, ma rozwiązanie na każdy problem, odpowiedź na każde pytanie i najlepszy pomysł na Twoje życie. Chętnie podzieli się tym z Tobą, bo podobnie jak wszystko, co wewnętrzne, nie znajduje się na innej planecie i jest na wyciągnięcie ręki. Twojej ręki, więc wyciągnij ją i chwyć lepszą perspektywę postrzegania tego, co dla Ciebie istotne.

Daj sobie przestrzeń, daj sobie spokój z tym, co kłębi Ci się w głowie na każdy temat, na prawdę nie musisz wszystkiego wiedzieć i mieć odpowiedzi na każde pytanie, nawet, jeśli to dotyczy Ciebie. Możesz uznać, że nie wiesz. Niewiedza nie bez przyczyny jest błogosławieństwem. Właśnie za taką granicą pojawiają się odpowiedzi, do których zapętlona świadomość nie dociera. Zatem, co? Poznaj swojego Mistrza i zacznij z nim współpracować na rzecz swojego spełnienia.

SPRAWDŹ TO!

* Weź na warsztat taki temat, z którym nie wiesz co zrobić.
* Zapisz sobie wszystko, co w tym temacie wiesz – tak jakbyś z głowy wyrzucał to wszystko na kartkę.
* Kiedy dojdziesz do punktu, w którym skończą się Twoje świadome pomysły i rozwiązania pozostań w przestrzeni pustki (nie przejmuj się, jeśli załączy Ci się panika albo frustracją, że nic z tego nie będzie). Usiądź sobie spokojnie i przyjmij, że to jest moment, w którym możesz ten temat przedstawić wewnętrznemu mistrzowi.
* Nie oceniaj tego, co przyjdzie Ci do głowy, podążaj za tym spokojnie i sprawdź, do czego dojdziesz.
* Jeśli do niczego nie dojdziesz zastanów się, czego potrzebujesz, żeby dotrzeć do rozwiązania.

Trzymam kciuki za Twoje olśnienia! :)