19 stycznia 2016 Kasia Potasznik 6Comment

screen promo


Wiesz już albo być może jeszcze nie, że w minionym tygodniu światło dzienne ujrzało moje pierwsze wideo spełnienia. I może nie jest to generalnie czymś szalenie wielkim, nagrać się i pokazać innym, ale właśnie dla mnie jest. I tym chciałabym się z Tobą podzielić. Właśnie dla mnie jest czymś wielkim, bo od kilku miesięcy o tym myślałam i bardzo chciałam, ale coś mi wewnątrz mówiło, że nie. I wykazałam się dużą cierpliwością, wytrwałością w przekonywaniu siebie i wzmacnianiu odwagi, dzięki czemu ów film powstał. W pisaniu czuję się jak ryba w wodzie, przed kamerą trochę jak… nie wiem jak co, ale zupełnie inaczej i trochę rzeki w rzece jeszcze upłynie zanim stanę się wirtuozerem słowa. Pisanie sprawia mi przyjemność, a jego efekt zawsze potrafię ocenić. Tutaj, trochę jakbym tworzyła z zamkniętymi oczami. Przyznać jednak muszę, że żaden tekst nie był dla mnie tak satysfakcjonującym dziełem jak ten film.

Całkiem być może, że w zderzeniu z innym filmem nie jest on czymś wybitnym. Tylko… właściwie nie ma to dla mnie znaczenia, bo wybitnie musiałam postarać się o ten efekt. Wiem ile popełniłam błędów, co warto poprawić i każdy następny będzie o tę wiedzę lepszy, natomiast żaden kolejny nie będzie dla mnie znaczył tyle, ile ten. Bo ten jest kolejnym efektem mojego rozwoju wewnętrznego, odwagi i potwierdzeniem, że mogę działać pod rękę ze strachem. 

WIDEO MOŻESZ ZOBACZYĆ TUTAJ :)

I jako, że tekst traktuje o kulisach to pomyślałam, że nie tylko podzielę się tymi wewnętrznymi, ale również tymi wyciętymi.

Początek. Z lekką, taką nieśmiałością i w oczekiwaniu na flow :)


I co z tymi dłońmi? Naturalnie czy nie?


Gimnastyka języka, czyli chrząszczyk standardowy


Słychać, nie słychać, ale katar był.

Bohater filmu rzucający się na rysunek w pierwszym ujęciu to Leon.
Wspierał dzielnie nagrania :)

 

 

Daje się usłyszeć, że w tworzeniu nie brałam udziału sama. Gdyby nie wsparcie mojej Ekspertki od spraw, o których nie mam bladego pojęcia to potrzebowałabym wiele więcej czasu, żeby stworzyć ten film, a przypuszczam, że efekt i tak nie byłby taki :) Duża jej zasługa w tym filmie :)

„Dobrze. Na dziś to wszystko, mam nadzieję, że Ci się podobało.” :)

 

  • Bardzo fajnie wyszedł filmik. Widać delikatnie, że to jeszcze początki Twojej drogi VIDEO ;) aleee i tak było bardzo dobrze! Trzymam kciuki! :)

  • Moje gratulacje! Pamiętam jak nakręcałam swój pierwszy film… Do dziś czuję mrowienie ;) Ale po kilku (set?) próbach jakoś to wyszło :D

    • Jestem pewna, że ten będzie bardzo ciekawym punktem odniesienia przy kolejnych („lepszych”), ale tak jak napisałam, żaden nie będzie miał takiego znaczenia :)

  • Anna Winiarska

    bardzo pozytywnie :) uśmiech sam się pojawił. Dobra robota!

  • Jaki uroczy ten Leon! My też mamy dwa czarne ogonki :)