1 czerwca 2016 Kasia Potasznik 7Comment

winter-686774_1280


Podzielę się z Tobą pewną koncepcją na temat ideału.

Nie istnieje podobno, hm? „Nikt nie jest idealny”, „Nie ma ideałów” i podobno nikt nigdy go nie osiągnie, tak?

Ok, ale w takim razie trochę szkoda mi tego potencjału i wolę go ściągnąć na ziemię.

Nie widzę sensu w postrzeganiu ideału jako nieistniejącego, bo co to znaczy? Wiem, że o to, żebyśmy byli lepsi od siebie teraz i takie tam, ale kategoria „lepszy” będzie zawsze. Nie jestem pewna, ale chyba właśnie takie nieistniejące kategorie tworzą w człowieku potrzebę gonienia za czymś więcej, które jest zawsze przed nami. Napędza rozwój? Tylko pod warunkiem, że droga jest pozbawiona presji i nie skupia się tylko i wyłącznie na celu.

Szkoda, szkoda, bo życie tu, teraz, na ziemi jest wystarczająco dobre, Ty jesteś wystarczająco dobry. Wystarczy przystanąć i się rozejrzeć.

Koncepcja moja jest więc taka, że ideałem jesteś już. Świat idealny jest już. Idealny w rozumieniu BYCIA PEŁNYM SIEBIE jest każdy. Jeśli pozbawimy się kategorii: lepszy, gorszy na rzecz „INNY” to każdy z nas jest już teraz IDEALNY.

 „A co z rozwijaniem siebie, skoro już teraz jestem idealny?”
Ano to, że kiedy tylko poczujesz siebie w sposób pełen, kiedy pomyślisz o sobie ideał jako unikat ze wszelkimi cechami, które masz, to wtedy zobaczysz co możesz zmienić. Uwierz mi, że na pewno nie osiądziesz na zadowalającym Cię poziomie. Zobaczysz jak z tej pełni, którą jesteś, skorzystać w bardziej służący Ci sposób. I jeśli się zmienisz się na tzw. lepsze to wciąż będziesz idealny ale po prostu w innym kształcie, zmieni się Twoja forma, ale nie wartość.

Czyli…

niczego Ci nie brakuje, jesteś idealnym człowiekiem, a jeśli coś w sobie zmienisz będziesz w innej formie. Podoba Ci się?

To jest jak z księżycem. Czy myślisz, że księżyc kiedy ma czas bycia rogalem myśli o tym, że jest nieidealny, niepełny? On wie, że jest pełen zawsze. I Ty też jesteś :)


„Myśl na dzień dobry” to cykl spontanicznych, dłuższych lub krótszych, myśli stworzonych o poranku w ramach inspiracji publikowanych na profilu kierunku spełnienia. Teraz znajdują swoje miejsce również na blogu.


  • Porównanie nas do Księżyca jest świetne! Ile to razy w moim życiu czułem, że jestem w nowiu – nic nie znaczący, bez wpływu na to co dzieje się wokół…
    Dzięki za inspirację!
    Dawid

  • Bycie idealnym zatrzymałoby nas w rozwoju. Bez sensu. Dobrze, że jednak każdy z nas ma drogę do przemierzenia – krótszą lub dłuższą ;)

  • Genialne z tym Księżycem, dokładnie tak! Wszyscy jesteśmy już kompletni. To jak z tym całym dążeniem do szczęścia. Każdy ciągle tylko do czegoś dąży. A to wszystko już tu jest.
    Tylko po prostu nie zawsze mamy te same możliwości, ale to też jest OK ;)
    Korzystanie z bogactwa i dobrodziejstwa tego świata ze świadomością, że wszystko już jest właśnie takie, jak powinno być, jest o wiele przyjemniejsze niż z ciągłym poczuciem braku i niespełnienia…