24 maja 2016 Kasia Potasznik 0Comment

seaside-1149577_1280

Pytanie na dziś – na czym opierasz swoje życie?

Chodzi mi zarówno o materiał, z jakiego je tworzysz, jak i umiejscowienie środka ciężkości. Budujesz z piasku czy ze stabilnych surowców?

W ilu procentach Twoje życie uzależnione jest od Ciebie, a w ilu od czynników zewnętrznych? Wiesz co się dzieje, kiedy w piasek dmucha wiatr, podmywa go woda albo czynniki zewnętrzne, od których jesteś zależny zaczynają się zmieniać w sposób, który jest dla Ciebie nieodpowiedni?

Opcji jest kilka: nie podoba Ci się to, wkurzasz się, przewracasz się, tracisz stabilność: generalnie czujesz, że coś jest nie w porządku.

Jedną ze skuteczniejszych metod na weryfikację Twoich fundamentów jest ich podważenie. Jeśli Twój piasek się rozsypie, jeśli Twoje podpory runą, a Ty zaraz za nimi to już wiesz, że coś w tej konstrukcji zostało postawione na głowie.

Stety, niestety robimy wiele, żeby nie dopuścić do upadku naszych konstrukcji, co w sumie wydaje się logiczne, natomiast czasem prowadzi do tego, że nigdy nie poznajemy możliwości stworzenia siebie z tego, co dobre i oparcia swojego życia na sobie. Co z kolei daje… ohoho! To daje SOLIDNIE PIĘKNĄ JAKOŚĆ ŻYCIA! :)

Spróbujmy jednak posłużyć się sprytem – jeśli wiemy, że nie chcemy się przewrócić i mamy podejrzenie, że nasze budulce są niestabilne możemy podejść bliżej i przyjrzeć się im z bezpiecznej odległości. I spokojnie, jeśli zobaczysz, że jesteś zbudowany z piasku to jeszcze żaden dramat. Do Ciebie należy decyzja czy chcesz być z piasku czy nie, jeśli Ci to odpowiada to nie będzie żadnych zmian.

Jeśli jednak coś wyda Ci się podejrzanego możesz próbować delikatnie się przymierzać do remontu.

W przyjrzeniu się fundamentom mogą pomóc Ci takie pytania:
-> Na czym się opieram?
-> W jakim stopniu czuję się swobodnie w tym, na czym się opieram?
-> W jakim stopniu moje fundamenty są prawdziwe?
-> Ile ode mnie zależy?

Dobrych fundamentów Ci życzę!


„Myśl na dzień dobry” to cykl spontanicznych, dłuższych lub krótszych, myśli stworzonych o poranku w ramach inspiracji publikowanych na profilu kierunku spełnienia. Teraz znajdują swoje miejsce również na blogu.