2 września 2015 Kasia Potasznik 2Comment

rose-829176_1280
Dzięki animacji Małego Księcia po raz drugi odkryłam tą historię. Zrobiła na mnie wrażenie i skłoniła do refleksji. Jeśli nie znasz tej historii to zachęcam do poznania, jeśli chcesz odkryć na nowo, przeczytaj po raz drugi albo wybierz się do kina. Tym czasem podzielę się własnymi wrażeniami w odniesieniu do kilku wyróżnionych przeze mnie wątków.

Podsyłam link do muzyki z filmu, możesz sobie zrobić nastrój przy czytaniu :)

ŚWIAT ZWARIOWAŁ
W bajce w sposób przerysowany i dosadny ukazane jest, że człowiek na tym świecie trochę się zgubił, oddalił od siebie, a co więcej nie widzi w tym nic dziwnego. Jest jak jest. Jest praca, pieniądze, obowiązki, liczby, godziny, czas. Ciągła gonitwa donikąd i ucieczka przed życiem. A takie ono straszne? Czy problem zniknie, jeśli zostanie ukryty? Przecież nie. Nie można poświęcić mu chwili uwagi, może dwóch, żeby poczuć się lepiej?  Zobaczyłam w tych animowanych ludziach mechanizm przeżycia życia i jakiegoś fałszu. I byłoby mi pewnie smutno, gdyby nie to, że była ukazana również druga strona, mimo, że mniej powszechna to bliższa mojej prawdzie.

PROBLEM TO ZAPOMNIEĆ
Pada takie sformułowanie w pewnym momencie, że dorosłość nie jest problemem, problemem jest zapominanie o dzieciństwie. Jakże, kurcze, prawdziwe. Jakże dorośli bywają niezrozumiali próbując dzieciom wmówić, że te nic nie rozumieją i nie wiedzą. Chciałabym jednego dnia kiedy dzieci zajmą się światem. Oh, wyobrażam sobie jego piękno. Jakie to wszystko byłoby mniej nadęte, mniej poważne i ważne, a jakże prawdziwe i radosne.

NIECH SIĘ OPŁACA
Racjonalizm, kalkulowanie opłacalności życia i ciągły brak czasu to jakaś epidemia. Ile kosztują wrażenia? Każdy wie ile kosztuje godzina jego, mam nadzieję, że komuś, potrzebnej pracy, a czy ktoś wie ile kosztuje chwila, w której świat się zatrzymuje? Ile kosztuje uśmiech, piękno, dźwięk świata? Ktoś to w ogóle dostrzega? Ile wart jest sens życia? Nic nie jest warty, bo nie mieści się w excelowskich albo jeszcze innych tabelkach. Jest ponad nimi.

OSWAJANIE
Oswoję Cię i przywiążemy się do siebie, a potem będziemy płakać nie rozumiejąc istoty rzecz. To nic, że będzie nam ze sobą pięknie, skoro w każdej chwili możemy to stracić. To nic, że sporo nauczymy się dzięki sobie, jeśli pewnego dnia postanowimy odejść. To nic, że możemy być ze sobą na prawdę zamiast na zawsze.

Dobrze widzi się tylko sercem, najważniejsze jest niewidzialne dla oczu.
No, to tu mogłabym próbować coś napisać, ale czuję, że zarówno jak nie można tego zobaczyć to i trudno opisać. To się albo czuje, albo się coś komuś wydaje, albo się przed tym ucieka. W żadnym przypadku opisywanie nic nie wniesie.

I cóż Ci drogi Czytelniku po takiej recenzji skoro żadnego w niej opisu formy? To może to nie jest recenzja, ale moje takie będą, choć warto wspomnieć, że film zrobiony przyjemnie, dołączam zwiastun :)


Znasz Małego Księcia? Co Ci się w tej bajce podoba, wzrusza, intryguje? Zostaw komentarz, chętnie poznam Twoją opinię :)


Wiesz, co? Wysyłam czasem newsletter, w którym znajdują się fajne misje do wykonania, jeśli chcesz dołączyć to serdecznie zapraszam :)


Będę w siódmym niebie, jeśli podzielisz się tym tekstem ze wspaniałymi ludźmi :)

podpis

  • Mały książę … jedna z moich ukochanych lektur szkolnych… mądra i taka prawdziwa… jak ludzie o niej zapominają. Dobrze, że powstał ten film … czas wrócić do dzieciństwa :)

  • Piotrek

    Mały Książe rządzi!