3 sierpnia 2016 Kasia Potasznik 1Comment

Jeśli masz problem z popełnianymi przez siebie błędami to dobrze trafiłeś. Pokażę Ci w tym tekście, że błędy są wspaniałe. Warto je popełniać i im ufać, bo są cennym narzędziem rozwoju. Każdy błąd, jeśli mu na to pozwolimy, przybliża nas do samych siebie i poszerza świadomość. Każdy błąd jest wartością, którą potrzebujemy dostrzec, żeby zacząć z niej korzystać. Powód, który sprawia, że popełniam błędy Najważniejszy powód moich błędów jest taki, że… MOGĘ JE POPEŁNIAĆ. Prozaiczny, prawda? :) Mam wrażenie, że niczego więcej nam nie trzeba, aby zacząć przyjaźń z błędami. Moje „mogę” przejawia się w przekonaniu, że nie ma takiego…

27 lipca 2016 Kasia Potasznik 2Comment

Zawsze będę uważać, że najmocniej warto ufać sobie w każdej sprawie, a szczególnie w procesie odkrywanie siebie. Nie znajduje to jednak uzasadnienia, kiedy nie jest możliwe, czyli wtedy, kiedy sobie nie ufamy. Jeśli nasze poczucie wartości zwiedza doliny i nie jesteśmy dla siebie kimś, na kim warto polegać, nawet, jeśli chodzi o odkrywanie siebie to nie będziemy zmotywowani do zmiany przez wzgląd na samych siebie. I wtedy przydają się inni. W takiej sytuacji wydaje się zbawienne spotkanie kogoś, kto cieszy się naszym uznaniem i może pomóc w dotarciu do siebie. W tekście o podążaniu za sobą w procesie zmiany napisałam,…

19 lipca 2016 Kasia Potasznik 15Comment

Jakiś czas temu poczułam, że nie znajduję niczego nowego w poznawaniu szczęścia w szczęściu. Znam już je dość dobrze i przyjmuję jako oczywisty fakt. Bardziej twórcze jest dla mnie teraz poszukiwanie szczęścia w powszechnie rozumianym nieszczęściu. Od pewnego czasu sprawdzam czy szczęśliwa może być bezradność, słabość, gniew. Jestem ciekawa czy niezrozumienie może przynosić szczęście, a smutek dawać spełnienie. Ostatecznie, gdzie w tych konstelacjach odnaleźć harmonię. Okazuje się, że jeśli szczęście to prawda, wolność, obecność, doświadczenie to jest ono możliwe w każdym wydaniu. Myślę, że to bardzo budujące odkrycie, bowiem wyciągamy szczęście poza kategorię różnych wydarzeń, które jeśli mogą nas czegoś…

13 czerwca 2016 Kasia Potasznik

W uzupełnieniu poprzedniego tekstu dziś przedstawiam Ci 9 konkretnych wskazówek na to, jak się skutecznie rozwijać wykorzystując dostępne na rynku treści. 1. Pamiętaj, że każdy rezultat jest Twoją zasługą. Swoim rozwojem kierujesz Ty i każde świetne szkolenie albo zetknięcie z „kimś wow” to Twoja zasługa i wybór.  Nawet, jeśli ubiorą się w niespotykany zbieg okoliczności. 2. Ty odpowiadasz za sposób odbioru rozwojowych treści. To, co w Tobie zostaje spośród treści, z którymi się spotykasz jest Twoją pracą. Zapewniam Cię, że nie każdy odbiera te same treści w identyczny sposób. Do niektórych osób choćby przez megafon i stanie na rękach próbować…

6 czerwca 2016 Kasia Potasznik 5Comment

Chciałabym zachęcić cię w tym tekście do tego, aby korzystając z różnych form motywacji i inspiracji w rozwoju osobistym skupić się możliwie mocno na samym sobie. Dzięki temu unikniesz przyjmowania treści, których nie potrzebujesz i w większym stopniu pozwolisz sobie na odbieranie sygnałów płynących z Twojego Wnętrza. Bądź swoim punktem wyjścia Rozwój osobisty bazuje na „niesamowitych odkryciach” i wielu „oczywistościach”, których nigdy wcześniej nie widzieliśmy i po odkryciu których coś lub wszystko zaczyna wyglądać zupełnie inaczej. Jest to obszar ważny, angażujący i emocjonujący. Trudno więc nie wpaść w podążanie za „guru” w tej dziedzinie, którzy wiedzą lepiej niż my sami…

1 czerwca 2016 Kasia Potasznik 7Comment

Podzielę się z Tobą pewną koncepcją na temat ideału. Nie istnieje podobno, hm? „Nikt nie jest idealny”, „Nie ma ideałów” i podobno nikt nigdy go nie osiągnie, tak? Ok, ale w takim razie trochę szkoda mi tego potencjału i wolę go ściągnąć na ziemię. Nie widzę sensu w postrzeganiu ideału jako nieistniejącego, bo co to znaczy? Wiem, że o to, żebyśmy byli lepsi od siebie teraz i takie tam, ale kategoria „lepszy” będzie zawsze. Nie jestem pewna, ale chyba właśnie takie nieistniejące kategorie tworzą w człowieku potrzebę gonienia za czymś więcej, które jest zawsze przed nami. Napędza rozwój? Tylko pod…

25 maja 2016 Kasia Potasznik 3Comment

Decydowanie o sobie stanowi bardzo ważny, jeśli nie fundamentalny, element naszego życia. W każdej sytuacji decydujesz Ty. Swoje wybory, nawet, jeśli nieświadome lub „źle” podjęte warto szanować – bardzo prawdopodobne, że z jakiegoś powodu innych nie mogłeś wtedy podjąć. Jeśli natomiast konsekwencje postrzegasz jako swój błąd, wówczas być może boisz się decyzji i nie decydujesz. Co wtedy? Wtedy zwykle ktoś inny ma prawo decydowania o Tobie lub za Ciebie. Wygodne to być może, ale odbiera możliwość stanowienia o sobie. Kiedy tak się dzieje to trochę mniej tego kogoś lubimy, a i samych siebie również, ponieważ mocno w środku nie chcemy być…

24 maja 2016 Kasia Potasznik

Pytanie na dziś – na czym opierasz swoje życie? Chodzi mi zarówno o materiał, z jakiego je tworzysz, jak i umiejscowienie środka ciężkości. Budujesz z piasku czy ze stabilnych surowców? W ilu procentach Twoje życie uzależnione jest od Ciebie, a w ilu od czynników zewnętrznych? Wiesz co się dzieje, kiedy w piasek dmucha wiatr, podmywa go woda albo czynniki zewnętrzne, od których jesteś zależny zaczynają się zmieniać w sposób, który jest dla Ciebie nieodpowiedni? Opcji jest kilka: nie podoba Ci się to, wkurzasz się, przewracasz się, tracisz stabilność: generalnie czujesz, że coś jest nie w porządku. Jedną ze skuteczniejszych metod…

9 maja 2016 Kasia Potasznik 5Comment

Kryzysowe sytuacje sporadycznie przydarzają się każdemu i, jak zaraz przeczytasz, chwała im za to. Zauważyłam, że dostarczają nam tego, czego na ogół brakuje, przypominają o tym, o czym na co dzień zapominamy. Myślimy wtedy w sposób, w który nie myślimy w „bezpiecznych warunkach”, a dzięki temu coś nowego zyskujemy. KRYZYS, CZYLI… Ustalmy najpierw sposób rozumienia kryzysowej sytuacji. Dla mnie jest to każdy ten moment kiedy przychodzi zwątpienie, poczucie utraty gruntu pod nogami i sytuacji, które wolimy omijać. Zazwyczaj w odpowiedzi na sytuację zewnętrzną, czasem na ich szereg. Każdy pewnie ma własny punkt odniesienia względem ich charakteru, ale szczególnym punktem rozpoznawczym…

25 kwietnia 2016 Kasia Potasznik 4Comment

Kiedy przyszła mi do głowy myśl, aby napisać o trzech latach mojego rozwoju wewnętrznego, odpowiedziałam sobie, że ktoś tam chyba zwariował. Nie dlatego, że nie chcę się tym dzielić, ale dlatego, że ujęcie tego okresu w jakikolwiek sposób jest awykonalne. Nie wiem czy obecny punkt jest zwieńczeniem trwającego trzy lata etapu czy było ich kilkanaście. Jeśli napiszę, że proces ten jest nieujmowalny to nie pomylę się zanadto, ale podejmuję to wyzwanie :) Najważniejszy pierwszy krok Chronologii wydarzeń ani odkryć nie zachowam, ale od początku zacznę początkiem. Pierwszy krok w kierunku rozwoju wewnętrznego postawiłam nie będąc świadomą na co się porywam….