21 kwietnia 2015 Kasia Potasznik 4Comment

SW_Zak+Suhar

Jaka byłaby Twoja odpowiedź na pytanie czy znasz siebie?

Jakich obszarów siebie jesteś pewien?

Skąd czerpiesz informację na ten temat?

Potrafisz sobie wyobrazić, że wszystko co wiesz to nieprawda, a to, czego nie wiesz jest Ci potrzebne?

A co Ci teraz przyszło do głowy?

Co czujesz?

Rozumiesz do czego zmierzam?

Chcesz o tym wiedzieć?

Zachęcę Cię dziś do tego, żebyś odkrywał siebie przez wnikliwą obserwację. Urodzeni poszukiwacze powinni być w swoim żywiole. Jest to proste, ponieważ codziennie pojawia się masa sygnałów, które całkiem sprawnie można odczytywać. Nie trzeba mi wierzyć, że każda reakcja na zewnętrzną sytuację jest kopalnią wiedzy na własny temat. Najlepiej osobiście sprawdź.

Pamiętam, że kiedy byłam jeszcze małą Kasią raczkującą po świecie swojego umysłu, wpadłam na pomysł rozkminiania różnych sytuacji pod kątem tego, co za nią stoi. Pierwszy sukces osiągnęłam przy okazji niezłego wkurzenia się na niepozmywane naczynia. Można przecież złościć się na stertę brudnych naczyń, bo to nie wygląda dobrze, tym bardziej, jeśli nie Ty masz zmywać. Doszłam jednak do tego, że zupełnie nie o naczynia mi chodzi, a o (złudne, acz przekonujące) poczucie robienia ze mnie kretynki, nie liczenia się z moim zdaniem i olewania tego, czego ja oczekuję – wszystko, dosłownie, w jednym zlewie. Czad, nie? Może sam słyszałeś, że gdzieś kiedyś rozpętała się awantura o rozsypany ryż albo inną tzw. pierdołę. Do dziś fascynuję się tym odkryciem, bo dzięki niemu moja stopa stanęła w obszarze, który pozwolił mi zrozumieć, że…

jeśli mam z czymś problem to zwykle nie z tym, o czym myślę w pierwszej chwili, a ludzie i sytuacje z zewnątrz nie mają z tym zbyt wiele wspólnego.

Jak to się ma do Ciebie? Nie wiem. Może też coś Cię wkurza, może czasem nie rozumiesz swoich reakcji i może chcesz się dowiedzieć o co Ci chodzi – jeśli tak, to już znasz odpowiedź.

Użyję znowu metafory i ujmę to tak:

jesteś kapitanem płynącego statku i warto wiedzieć z czego on się składa, co mu nie służy i czego potrzebuje. Każdy kapitan wie dokąd jego statek płynie i po co to robi. Jesteś za siebie odpowiedzialny, taka Twoja rola, więc przestań dryfować, chwyć za ster i wypłyń na szerokie wody.

Zadanie dla Ciebie! :)

-> Zastanów się, co składa się na Twoją wiedzę o sobie i skąd ją czerpiesz. Zapisz pięć elementów.
-> Wróć pamięcią do sytuacji, która w kontekście tego tekstu wydaje Ci się istotna dla poznania siebie. Spróbuj dotrzeć do sedna tego, co czułeś.
-> Pomyśl co w Twoim przypadku oznacza „chwycić za ster własnego statku”.

Powodzenia kapitanie! :)

Jakie są to Twoje doświadczenia z poznawaniem siebie? Masz podobne przykłady? Podziel się swoim doświadczeniem w komentarzu.

  • Magda

    Jak tu pięknie i inspirująco! Będę zaglądać często :)))))

  • Nie wiem czy ktokolwiek zna siebie. Każda nowa sytuacja nas testuje i sprawdza. Czasami reagujemy w sposób jakiego byśmy się po sobie nie spodziewali. Oczywiście łatwo nam mówić, że zrobiliśmy tak czy inaczej, ale to dowód tylko na to, że mało wiemy o sobie. Jesteśmy tajemnicą. Dla siebie również.

    • Twój komentarz skojarzył mi się ze stwierdzeniem, że im bardziej znam siebie tym mniej o sobie wiem i pewnie coś w tym jest :) Myślę jednak, że na pewnym możliwym do poznania poziomie samoświadość jest możilwa i bywa pomocna :)