17 czerwca 2015 Kasia Potasznik 1Comment

Nawiązując do refleksji w poprzednim tekście (przeczytasz go tutaj) przedstawiam dziś trzy pomysły na to, jak rozwijać swoją autentyczność.

1. Określ punkt wyjścia, czyli fason swoich butów

Sneakers on a Pier with SunglassesNawiązując do metafory o butach, zwróć uwagę czy te, które masz do Ciebie pasują. Czy ich rozmiar rozmiar, fason i kolor są dla Ciebie odpowiednie. Potrzebujesz dowiedzieć się jak to jest z Twoją autentycznością, a w określeniu tego może pomóc Ci kilka pytań:
-> Co przychodzi Ci do głowy jako pierwsze kiedy myślisz o byciu sobą?
-> W jakich sytuacjach czujesz się swobodnie i jak wtedy się zachowujesz? (prawdopodobnie jest to cenne źródło informacji o tym, jaki jesteś)

-> Kiedy czujesz, że nie jesteś sobą? Z czego to wynika? (tutaj być może dotrzesz do informacji o tym, z jakiego powodu ograniczasz swoje prawdziwe Ja)

2. Bądź uważny – przyglądaj się sobie

Zacznij przyglądać się sobie i rozróżniaj zachowania na Twoje autentyczne i te inne. Za każdym razem posłuż się jednym z powyższych pytań i voilà! Sporo ciekawych rzeczy możesz się dowiedzieć, a te z pewnością pomogą Ci rozwijać swoją autentyczność.

3. Akceptuj siebie

Abstrahując od wymogów zewnętrznych jest też tak, że Ty sam bojkotujesz siebie i nie dopuszczasz tego, co w Tobie najlepsze. Błąd, duży błąd i nie może tak być. Trudno przecież dawać upust swojemu Wnętrzu, jeśli sami uznajemy je za nieodpowiednie. Chcesz to zmienić? O akceptacji napisałam już jeden tekst, dlatego odsyłam Cię do jego lektury  :) Proszę bardzo, klik!


A jakie Ty masz doświadczenie w byciu sobą? Podziel się w komentarzu swoją refleksją :)


Jeśli podejmiesz próbę realizacji tych trzech kroków koniecznie daj znać jak Ci idzie!
a

  • Andrzej Ziółkowski

    Kasia, z mojego dość pragmatycznego punktu widzenia aby stać się „Sobą”
    trzeba przejść drogę polegającą na ciągłym rozbijaniu własnych
    mechanizmów obronnych. Do tego oczywiście potrzebna jest uważność a akceptacja pojawi się sama jako skutek uboczny :)