19 października 2014 Kasia Potasznik 0Comment
3470438271_50b32e153c
César Augusto Serna Sz / Foter / CC BY-NC-ND

Na początku stworzenia człowieka założenie było takie, że będzie on wiedział o sobie wystarczająco dużo, aby podążać zgodnie ze swoim przeznaczeniem. Obecnie nie zawsze o tym wie, ponieważ wiele doświadczeń na jego drodze sprawiło, że rozproszył swoją uwagę coraz bardziej odwracając wzrok od źródła. Z czasem przestał w ogóle wiedzieć o jego istnieniu, aż w końcu źródło stało się dla niego odległe. Ostatecznie przyjęto, że lepiej będzie, jeśli człowiek nie będzie się zastanawiał nad tym czego pragnie. Lepiej nie zadawać sobie istotnych pytań, lepiej realizować plany innych ludzi, a przecież nie tak miało być.

I takie człowieka prawo, że nie musi wiedzieć wszystkiego, taka jego natura, żeby dbać o potrzeby istotniejsze niż potrzeba poznania. Niewiedza kosztuje, choć zwykło się mówić, że jest błogosławieństwem. Człowiek nieświadomie spłaca z wysokim procentem stan, w którym tkwi, choć często nie miał wpływu na czynniki określającego jego kształt. Obecnie niejednokrotnie wymieniłby go na inny, choć stanowi jego własność. Co więcej, odpowiada za niego i jeśli to przypomina błędne koło, obserwator trafnie spostrzega. Człowiek stanowi sieć niekończących się niedopowiedzeń. Taka jego natura, że się w nich nie dusi, bo płaci inną cenę.

Trzeba jednak powiedzieć wprost – nie tak ma być. Niech wybrzmi wyraźnie, że powrót do korzeni jest wart każdego wysiłku. Owszem, nie zawsze to proste, ale najlepsze co może człowieka spotkać. Po prawdzie, jest to najlepszy los, jaki człowiek sam sobie może zgotować. Los spełnienia, a w tym przecież sens istnienia.