13 lipca 2015 Kasia Potasznik 0Comment

apple-256261_1280

Kto ma samochód ten wie, że jest taki mądry obowiązek zrobienia co jakiś czas jego przeglądu. Przegląd samochodu służy temu, żeby sprawdzić czy wszystko jest okej, czy może dalej bezpiecznie jeździć, a jeśli coś jest nie tak, od razu defekt usunąć. Czasem przy  innych urządzeniach ustawiane są limity, po przekroczeniu których należy pewien element wymienić, żeby wszystko dobrze śmigało. Wszystko służy temu, żeby zadbać o dobrą jakość konkretnej funkcji. A jak zadbać o dobrą jakość funkcji naszego umysłu? Trzeba sobie co jakiś czas zajrzeć pod maskę umysłu i zrobić małe rozpoznanie.

Jeśli warto robić okresowe badania u lekarza, jeśli warto co jakiś czas niektóre rzeczy wymienić to warto ponad wszystko przejrzeć czasem swój stan mentalny i życiowy. Będę trzymać się okresu wakacyjnego i pisać o tym dlaczego czas ten warto przeznaczyć dla siebie. W poprzednim tekście napisałam ogólnie o skupieniu się na sobie, dziś mam konkretną propozycję. Propozycja brzmi: zrób sobie autoprzegląd (i proszę, nawet wiąże się z autem).

Sposób polega na tym, żeby wziąć na tapetę ostatni rok, zapisać istotne obszary i przyjrzeć się im. Mogą to być na przykład: Twój rozwój, życie rodzinne, zawodowe, związek, finanse, pasja. Przenieś się do roku wstecz i przemaszeruj przez ostatnich dwanaście miesięcy przyglądając się temu, co działo się u Ciebie. Po prostu udaj się w taką podróż w czasie i zobacz jak to wyglądało. Możesz wspomóc się kilkoma pytaniami, dzięki którym być może znajdziesz w sobie więcej odpowiedzi. Wszystkie pytania rozpatrujemy w wybranej przez Ciebie kategorii, czyli na przykład temat pasji.

Przykładowe pytania w wewnętrznym przeglądzie.


– Jakie sytuacje miały miejsce w tym obszarze?

– Co te sytuacje dla Ciebie znaczą, czy jest to dla Ciebie jakaś informacja? Wiesz, że jeśli nie jest to powinna się nią stać, prawda? :)

– Jaki był Twój stosunek do tych sytuacji?


– Co wpłynęło na to, że zachowałeś się w pewnej kwestii tak albo inaczej?


– Jakie najważniejsze wnioski przychodzą Ci do głowy patrząc na to, co się u Ciebie i z Tobą działo?


– Jeśli czegoś nie zrobiłeś przez cały rok to wynika to z tego, że co?


Okres roku w moim odczuciu jest bardzo dobry, żeby z dystansem spojrzeć na pewne sytuacje, dostrzec szerszą perspektywę i występujące zależności. Okres wakacji to najlepszy moment, żeby dać sobie na to czas. Jeśli coś działo się u Ciebie osiem miesięcy temu to dziś może to nadal wzbudzać emocje, ale na pewno patrzysz na to z innego poziomu. Przede wszystkim takie przyjrzenie się pozwala na weryfikację i mniejsze lub większe ukierunkowanie się w inną stronę, jeśli obecna okaże się wyczerpana.

Sama widzę jak mój wakacyjny przegląd zrobiony rok temu wpłynął na ten miniony. Właśnie w tym czasie siedząc na fotelu przed rozrysowanymi obszarami doznałam olśnienia w postaci „załóż bloga”. Zrobiłam też kilka innych świetnych rzeczy w tym roku i widzę ich źródło w wakacyjnym zatrzymaniu się rok temu.

Się sobie przyglądać naturalnie można przez cały czas, bo świadomość pomaga zasadniczo, natomiast perspektywa czasu i moment kompleksowego przyjrzenia się sobie szczególnie dużo daje. Wiem, że nikt tak nie robi, bo też nikt od nas nie wymaga potwierdzenia, że dokonujemy autoprzeglądu (choć powinna być taka instytucja), ale co z tego? Analogicznie do urządzeń, o nasze funkcjonowanie też, a nawet przede wszystkim, należy dbać i należy przyglądać się regularnie wszelkim możliwym parametrom umysłowym.

Jeśli czujesz się zaintrygowany, daj sobie warunki, zrób to i przekonaj się, że warto.

Jeśli ten tekst Ci się spodobał, podziel się nim! :)

Przekonuje Cię taki pomysł przeglądu, próbowałeś kiedyś czegoś podobnego, a może masz swój pomysł? Podziel się tym w komentarzu :)